25 marca 2019

Magdalena Grzebałkowska „1945. Wojna i pokój”


W naszej polskiej świadomości panuje powszechny stereotyp, że kiedy w roku 1945 skończyła się wojna, to wszyscy zaczęli żyć długo i szczęśliwie. Wstrząsające reportaże składające się na książkę 1945. Wojna i pokój Magdaleny Grzebałkowskiej udowadniają, że tak w rzeczywistości nie było.
Autorka bezstronnie i wnikliwie opisuje życie zwykłych ludzi w powojennej rzeczywistości. Pokazuje, jak decyzje polityczne wpłynęły na ich życie. Widzimy, jak wraz z Armią Czerwoną idą szabrownicy, którzy okradają domy ze wszystkiego, co można ze sobą zabrać. Widzimy życie w śmierdzącej trupami, odpadkami i brudnymi ludźmi już wyzwolonej Warszawie, a właściwie na gigantycznym cmentarzu, gdzie można natknąć się na minę, jeśli choć trochę zboczy się z wytyczonej ścieżki, gdzie dzieci bawią się prawdziwą bronią w wojnę, co często kończy się tragicznie, gdzie pod gruzami nadal leżą ludzkie szczątki. Towarzyszymy także żydowskim dzieciom w otwockim sierocińcu, uciekającym przed Armią Czerwoną lub umierającym w obozie w Łambinowicach Niemcom.
Dodatkowo zamieszczone na końcu publikacji kalendarium i otwierające każdy reportaż fragmenty ogłoszeń z gazet z 1945 r. sprawiają, że możemy lepiej osadzić się w powojennej rzeczywistości i ostatecznie pozbyć się tego kłamliwego stereotypu.
Uważam, że tę książkę warto przeczytać, zwłaszcza że ze szkoły wynosimy głównie same daty, a nie patrzymy na historię II wojny światowej z punktu widzenia zwykłych ludzi, dla których pamiętny rok 1945 okazał się początkiem wszystkiego.

Magdalena Grzebałkowska, 1945. Wojna i pokój, Warszawa 2015. Wydawnictwo Agora. Fot. Katarzyna Płońska.


Udostępnij:

0 komentarze:

Publikowanie komentarza